Almanach wroclawski: Różnice pomiędzy wersjami
Z Silesiacum
Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania
Nie podano opisu zmian |
Nie podano opisu zmian |
||
| Linia 5: | Linia 5: | ||
| font: 115% Verdana; color:black;height:30px" align="center" bgcolor="#BDB76B" cellpadding="0" | '''ALMANACH WROCŁAWSKI'''<br>''Serce nasze jest przy republice miejskiej, praktycznie niezależnym często mieście-państwie w okresie od pierwszych dziesięcioleci XIV do początków wieku XVI, ale jak to w almanachu ...'' | | font: 115% Verdana; color:black;height:30px" align="center" bgcolor="#BDB76B" cellpadding="0" | '''ALMANACH WROCŁAWSKI'''<br>''Serce nasze jest przy republice miejskiej, praktycznie niezależnym często mieście-państwie w okresie od pierwszych dziesięcioleci XIV do początków wieku XVI, ale jak to w almanachu ...'' | ||
|- | |- | ||
|style="border-top:1px solid #006699;" bgcolor="f3f3ff"|<div align="left">[[Plik:Wroclaw herb w Lauf.jpg|right|border|160px|thumb|<center>Herb Wrocławia w XIV w.</center>]]</div> ''Wrocław w śląskiej położony krainie jest wspaniałym, tak od Niemców, jak i Sarmatów bardzo szanowanym miastem. Leży nad Odrą, w niemieckiej prowincji nawadnianej przez tę rzekę, która płynie na północ i której oba brzegi zamieszkuje lud niemiecki. Ale na ziemiach leżących między jej obiema odnogami polska mowa w częstszym jest użyciu niż niemiecka. Od swoich początków był Wrocław ludnym miastem, mając tak samo liczne, szacowne i podziwu godne budowle, szczególnie miłe oku domy Boże. Najświetniejsza jest spośród nich biskupia katedra pod wezwaniem św. Jana, nazywana niegdyś przez przodków złotym klejnotem biskupstwa | |style="border-top:1px solid #006699;" bgcolor="f3f3ff"|<div align="left">[[Plik:Wroclaw herb w Lauf.jpg|right|border|160px|thumb|<center>Herb Wrocławia w XIV w.</center>]]</div> ''Wrocław w śląskiej położony krainie jest wspaniałym, tak od Niemców, jak i Sarmatów bardzo szanowanym miastem. Leży nad Odrą, w niemieckiej prowincji nawadnianej przez tę rzekę, która płynie na północ i której oba brzegi zamieszkuje lud niemiecki. Ale na ziemiach leżących między jej obiema odnogami polska mowa w częstszym jest użyciu niż niemiecka. Od swoich początków był Wrocław ludnym miastem, mając tak samo liczne, szacowne i podziwu godne budowle, szczególnie miłe oku domy Boże. Najświetniejsza jest spośród nich biskupia katedra pod wezwaniem św. Jana, nazywana niegdyś przez przodków złotym klejnotem biskupstwa. W szacownym tym mieście jest wiele znamienitych klasztorów. Siedzą tu augustianie u św. Doroty, zakonnicy bosi od św. Jakuba, teraz u św. Bernardyna, ale innej obserwancji, kanonicy regularni i przesławnej Dziewicy Marii, premonstratensi u św. Wincentego w mieście, gdzie znajduje się też połowa konwiktu św. Krzyża. Do najznakomitszych świątyń należą dwie fary pod wezwaniem św. Elżbiety i św. Marii Magdaleny. Są tu jeszcze inne, mniejsze ale piękne kościoły, jak św. Barbara, św. Krzysztof i św. Wawrzyniec. Miasto to doświadczało pod różnymi książętami rozmaitych rządów. Kiedy Jan, ojciec cesarza Karola IV powtórnie zdobył Eger, Wrocław należący do księcia Henryka śląskiego oraz Legnica i inne śląskie miasta wplątane zostały w wojnę. Za rządów drugiego króla Wacława czeskiego także i w tym mieście wyrzucono podczas tumultów miejskich panów rajców z okien ratuszowych na Rynek i na śmierć zamęczono. Ale już zaledwie po paru latach sprawcy tego czynu zostali z polecenia cesarza Zygmunta poćwiartowani. Kiedy wiadomość o tym dotarła do Pragi (gdzie wcześniej miało dojść do ośmiu podobnych zbrodni na rajcach), strach i rozpacz ogarnęła prowodyrów, którzy błagali cesarza Zygmunta o łaskę i przebaczanie, próbując ujść tej samej kary co we Wrocławiu. Miasto to bowiem pozostawało niegdyś pod władzą czeską, a później, po rozmaitych wojnach z powodu niewierności Koronie Czeskiej, trafiło pod panowanie węgierskiego króla Macieja. Po jego śmierci znalazło się z powrotem w królestwie czeskim, gdzie rządy objął Władysław jako najjaśniejszy król Czech i Węgier. Miasto opasane jest podziwu godnymi murami, wzdłuż których płynie Odra, zbudowanych z tak grubych cegieł, że trudno by je zburzyć pociskami. Liczne wieże stoją na murach, przed które wysunięte są wykusze i basteje. W mieście są wygodne trakty i krzyżujące się ulice, wzdłuż których stoją piękne domy, położone obok siebie równomiernie w ten sposób, że jeden nie ujmuje wyglądu drugiemu. Przy bardzo wielkim Rynku stoi tam ratusz z wysoką wieżą, z której strażnik miejski wygrywa na rogu godziny i pory posiłków.'' | ||
Hartmann Schedel 1493, tłum. Anna Wziątek. | Hartmann Schedel 1493, tłum. Anna Wziątek. | ||
</td></tr> | </td></tr> | ||

