Epitafia i płyty nagrobne na zewnętrznych ścianach wrocławskiej fary elżbietańskiej
Epitafia i płyty nagrobne na zewnątrz wrocławskiej fary elżbietańskiej
Kościół pw. św. Elżbiety we Wrocławiu to jedna z dwóch wrocławskich far, stąd wiele tam epitafiów i płyt nagrobnych wrocławskich mieszczan. Współcześnie to kościół garnizonowy z tytułem bazyliki mniejszej.
Elewacja zachodnia
-
Grupa Ukrzyżowania
-
Widok Jerozolimy w tle Grupy Ukrzyżowania
Na elewacji zachodniej fary, od strony ul. Kiełbaśniczej (właściwie na części wieży), wmurowany jest tylko jeden zabytek. Jest to Grupa Ukrzyżowania z widokiem Jerozolimy w tle. W dolnych narożnikach znajdują się puste tarcze herbowe, co sugeruje, że jest to epitafium. Herby mogły nie zostać odtworzone przy którejś z renowacji lub epitafium mogło być niedokończone, tym bardziej że nie ma na nim żadnej inskrypcji. Te braki oraz fakt, że zabytek nie został odnotowany w XVII- i XIX-wiecznych opisach fary, skłaniają niektórych badaczy do hipotezy, że nie jest to epitafium i może pochodzić z innego miejsca niż ta świątynia (Oszczanowski, Bazylika ..., s. 18-19). Większość badaczy jednak uważa, że jest to niezidentyfikowane epitafium, które prawdopodobnie znajduje się w swoim pierwotnym miejscu. Niemal wszyscy badacze zgadzają się natomiast, że płaskorzeźba pochodzi z początku XVI wieku i dostrzegają w niej wpływy Wita Stwosza, a postać Ukrzyżowanego może być niemalże powtórzeniem sylwetki Chrystusa z krucyfiksu Stwosza w kościele Mariackim w Krakowie. Warto zwrócić uwagę na znakomity widok Jerozolimy.
Wieża
Ściana południowa wieży
Ściana wschodnia wieży
-
Od lewej. 1. Tablica upamiętniająca katastrofę w 1529 r. 2. Epitafium Hanza Lorenza. 3. Epitafium Tobiasza Plackwitza
-
1. Upadek wieży w 1529 r.
-
2. Epitafium Hansa Lorenza (zm. 1643), starszego cechu kramarzy
-
3. Epitafium Tobiasa Plackwitza (zm. 1727), starszego cechu złotników
- Pomnik upamiętniający upadek szczytu wieży kościoła w 1529 r. Napis i obraz spadającego, a właściwie przenoszonego przez dwa anioły szczytu wieży, umieszczony jest na tablicy zwieńczonej łukiem wspartym na dwóch pilastrach. Ornament na tych pilastrach pochodzi z wczesnego renesansu (liście ułożone w spiralnym wzorze). Całość prawdopodobnie została wykonana wkrótce po opisanym wydarzeniu, może w 1535 roku, co sugeruje liczba widoczna na lewym pilastrze. Inskrypcja w tłumaczeniu brzmi: "Roku Pańskiego 1529, wieczorem, na świętego Mateusza Apostoła, około drugiej godziny, ołów dachu tej wieży, który wraz z koroną, kulą na szczycie i krzyżem mierzył 119 łokci wysokości, runął z powodu gwałtownej burzy, i został przeniesiony przez świętych aniołów, dzięki czemu nie wyrządził żadnych szkód. Wiecznej chwale Boga niech będzie cześć i dziękczynienie."
W hali wieży kościoła wiszą na zachodniej ścianie dwie tablice z inskrypcjami wykonanymi przez Bonaventurę Röslera, również dotyczące tej katastrofy. Wydarzenie opisują też legendy. Jedna z wersji opowieści o Kurku Wrocławskim wyjaśnia upadek wieży złością diabła po przegranym w zakładzie z rycerzem Henczkiem. - Epitafium starszego cechu kramarzy Hansa Lorenza (zm. 1643). Anioł z nienaturalnie małą głową, stojący na czaszce, trzymał przed sobą skierowaną do przodu miedzianą tablicę z inskrypcją. Powyżej znajduje się wstęga z niegdyś pozłacaną inskrypcją: "memorare novissima" (pamiętaj o rzeczach ostatecznych). Na miedzianej tablicy widniał napis w języku niemieckim: "W roku Pańskim 1643, 5 grudnia rano, między godziną 5 a 6, zasnął w Bogu świątobliwy Hans Lorenz, obywatel i starszy chwalebnego cechu kramarzy tutejszych, w wieku 43 lat. Niech Bóg obdarzy go spokojnym odpoczynkiem w ziemi, a w Dniu Ostatecznym, wraz ze wszystkimi wybranymi, radosnym zmartwychwstaniem do życia wiecznego". Niżej znajdował się cytat z Listu do Rzymian 14, wersety 7 i 8. U stóp anioła, na wstędze, zachował się napis po niemiecku: "Wczoraj to dotyczyło mnie, dzisiaj ciebie."
- Epitafium starszego cechu złotników Tobiasa Plackwitza (zm. 1727) i jego żony Reginy z domu Schmucker (zm. 1729). Rokokowy kamienny pomnik o płynnych i eleganckich liniach, pomimo afektowanych fragmentów w stylizacji. Inskrypcja w tłumaczeniu brzmi: "Tutaj oczekują radosnego zmartwychwstania do życia wiecznego Pan Tobias Plackwitz, wieloletni obywatel, przez 28 lat starszy cechu złotników, oraz jego ukochana żona Regina z domu Schmucker, którzy prowadzili swoje chrześcijańskie życie w bojaźni przed Bogiem, wierności wobec dzieci i wnuków oraz uznawaniu Bożej ochrony i błogosławieństwa, aż do jego śmierci 16 listopada roku 1727, w wieku 70 lat, 4 miesięcy i 22 dni. Ona natomiast zakończyła swoje życie łagodnie i w pokoju 5 września roku 1729, mając 59 lat, 9 miesięcy i 5 dni. Ich pozostawiona siódemka dzieci postanowiła wypełnić swoją ostatnią powinność poprzez ten pomnik czci dla nich." Na samym dole mocno zatarta płaskorzeźba: Jakub ze schodami do nieba.
Elewacja południowa
Od Wieży do kruchty południowej
-
Elewacja południowa od wieży do południowej kruchty
Epitafium Hansa Heugela młodszego (zm. 1553)
-
Heugela (zm. 1553)
-
Portrety dziadków Hansa Heugela: Klary z domu Popplau (zm. po 1512) i Lorenza (1449-1513). Lorenz pochodził z Norymbergi, obywatelstwo wrocławskie uzyskał w 1476 r.
Prosta tablica inskrypcyjna schowana za drewnianym kioskiem z biletami na zwiedzanie wieży poświęcona jest Hansowi Heugelowi (zm. 1553). Ozdobiona piękną renesansową tarczą z herbem Heugelów. Inskrypcja głosi: "W roku 1553, dnia 25 kwietnia, zasnął łagodnie w Bogu czcigodny Hans Heugel, młodszy. Niech Bóg będzie miłościw jemu i nam wszystkim. Amen." Tablica ta niegdyś wisiała na "małym kościółku", czyli kaplicy św. Materna, która stała w południowej części cmentarza kościelnego i została rozebrana w 1848 roku (Tak Oszczanowski, Renesansowe... 2011, s. 95, za nim Gołaszewski, Górski, 2016, s. 108, a Luchs, 1860, s. 180 i Burgemeister, Grundman, 1933, s. 108 twierdzą, że z kaplicy Krappów).
Heugelowie to ważna rodzina wrocławskich patrycjuszy, jednak o Hansie nie ma wielu informacji, poza tym, że zmarł młodo, mając nie więcej niż 22 lata, ponieważ jego rodzice pobrali się w 1531 roku. Był najstarszym synem Johanna (zm. 1549), cesarskiego pułkownika, który brał udział m.in. w słynnym złupieniu Rzymu przez niemiecko-hiszpańskie wojska cesarza Karola V w 1527 roku (Sacco di Roma). Zasługi Johanna w cesarskiej armii spowodowały, że wraz z braćmi został w 1531 roku wyniesiony do stanu szlacheckiego Rzeszy.
Dwa uszkodzone epitafia
-
1. Epitafium Melchiora Brichsela (zm. 1678)
-
2. Epitafium niezidentyfikowanej osoby; XVII w.
1. Na epitafium brakuje tablicy inskrypcyjnej. Katalog z 1933 r. opisuje je tak: "Epitafium Melchiora Brichsela (zm. 1678). 1,60 na 0,98 m. Czerwony marmur. Prosto oprawiona tablica inskrypcyjna z ozdobnym niemieckim pismem." Znany jest tekst inskrypcji. W tłumaczeniu brzmiał: "Roku Pańskiego 1678, dnia 28 listopada, zakończył tu błogo swoją ziemską pielgrzymkę i szczęśliwie zamienił przemijające dobra doczesne na niebiańską, wieczną nagrodę, Pan Melchior Brichsel, mieszczanin i kupiec ze Wschowy. Męczącą ziemską wędrówkę odbywał w wielu niebezpiecznych i uciążliwych podróżach aż do sześćdziesiątego roku życia. Spoczywa teraz w tym miejscu oczekując powszechnego zmartwychwstania." W połowie XIX w. epitafium wisiało na wysokości prezbiterium.
2. Oglądając tak mocno uszkodzone epitafia mamy najczęściej przekonanie, że to efekt II wojny światowej lub kilku niespokojnych wrocławskich lat po niej. Ale nie zawsze tak jest. W opisie z 1933 roku czytamy: "Epitafium, pozbawione inskrypcji i herbu. Połowa XVII wieku. 1,20 na 0,84 m. Piaskowiec. Ornament w stylu chrząstkowym."
Portal Müllera
-
Portal Müllera, ok. 1580
-
Nadproże portalu Müllera z herbem
Kaplica św. Katarzyny powstała pod koniec XIV w. Na przestrzeni wieków zmieniała właścicieli i nazywana była od ich nazwisk, m.in.: Gätke, Müllerów, Wallenberg-Pachalych. Portal ufundował ok. 1580 r. ówczesny właściciel kaplicy Erasmus Müller von Malkwitz (1544-1599), dlatego w zwieńczeniu widzimy jego herb. Erasmus był właścicielem kilku wsi w okolicy Wrocławia. W 1578 r. wszedł do władz miasta jako ławnik i zasiadał w nich aż do śmierci (przez 10 lat był radnym, a w roku śmierci wiceprzewodniczącym rady). Dwukrotnie pełnił funkcję skarbnika, a przez kilka lat był radnym nadzorującym kościoły i szkoły. Już w 1589 r. umieścił w swojej kaplicy własne epitafium „na pamiątkę śmierci i w nadziei na radosne zmartwychwstanie”. Być może przeczuwał, że nie dożyje starości. Dwukrotnie żonaty. Miał dwójkę dzieci, które zmarły przed nim.
Epitafium Johanna Christofa Rindera (zm. 1687)
-
Epitafium Johanna Christofa Rindera (zm. 1687) i jego żony Anny Marii Ottin
Johann Christof Rinder urodził się 2 listopada 1627 r. w Norymberdze. We Wrocławiu był starszym cechu farbiarzy sukna i jedwabiu. Zmarł 23 listopada 1687. Jego żona Anna Maria Ottin zmarła 18 stycznia 1688 r. w wieku 65 lat.
Epitafium Sebastiana Monau (zm. 1534)
-
Epitafium Sebastaiana Monaua
-
Sebastian Monau, jego żona Magdalena z domu Rindfleisch i ich córka.
Epitafium z brązu wiszące przy samych drzwiach do południowej kruchty poświęcone jest Sebastianowi Monau (zm. 1534). Pod krzyżem klęczy zmarły i dwie kobiety. Z prawej to żona Magdalena Rindfleisch (zm. 1559). Przed nią córka. Sebastian był kupcem. Zasiadał kilkanaście lat w ławie i radzie miasta, a w 1532 r. był jej seniorem i tym samym starostą księstwa wrocławskiego. Zmarł w Cieplicach. Przed klęczącym znajduje się monogram VAGH twórcy epitafium. Możliwe, że jest to znak znanego odlewniczego zakładu Vischerów w Norymberdze. Na dole herby Monau i żony - Rindfleisch.
Epitafium Christopha Rindfleischa z 1505 roku
-
Epitafium Krzysztofa Ridnfleischa (zm. 1508) z 1505 r.
-
Z lewej, przed Marią Christoph, naprzeciwko jego dwie żony: Hedwig z domu Kurn (zm. 1491) oraz Hedwig z domu Scholtz von Rosenthal, za nimi w dynamicznej pozie Chrystus w powiewającej szacie. Pod postaciami ich herby rodowe.
-
Monogram C.R. i gmerk na lewym (od widza) boku reliefu. Podpis artysty czy inicjały Christopha i gmerk rodziny sprzed nobilitacji?
-
Drugi, prawy dla widza, bok reliefu; "autoportret" twórcy?
Poniżej epitafium Sebastiana Monau znajduje się znakomity piaskowcowy pomnik zmarłego w 1508 r. Christopha Rindfleischa i jego dwóch żon. Ponad chmurami widzimy siedzącego na gotyckim tronie ozdobionym pinaklami Boga. Na jego kolanach spoczywa księga, na której siedzi gołębica Ducha Świętego, w prawej ręce Bóg trzyma kulę ziemską, a w lewej berło. To przedstawienie tronującego Boga Ojca lub może Chrystus Król - sprawiedliwy Sędzia. Po bokach, stojąc na chmurach, pięciu aniołów gra na różnych instrumentach i śpiewa. Głowa szóstego wyłania się z chmur. W górnych rogach pomnika, pomiędzy ozdobami, umieszczono dwa herby: po lewej herb Banke (matki Christopha), a po prawej Poplau. Niżej pejzaż w płaskorzeźbie z widokiem miasta. Z przodu po lewej stoi Maria, uroczysta i pełna uczucia. Przed nią klęczy Christoph Rindfleisch. Po drugiej stronie żywa, w pełnym pasji geście i powiewającej szacie postać Chrystusa, a przed nim dwie kobiety, żony Christopha. Pierwsza z herbem Korn to zmarła w 1491 r. Hedwig Kurn, druga z herbem Scholz to zmarła po mężu Hedwig z domu Scholtz von Rosenthal. Na bokach cokołu, które mają formę wsporników, po prawej stronie (dla widza) widnieje monogram C.R. i gmerk, po lewej postać (rzeźbiarza?) i data 1505. Pomnik ufundował sam Christoph Rindlfleisch z myślą o sobie i żonach. W 1505 r. nie żyła już Hedwig Kurn, dlatego na cokole widnieje napis po niemiecku: "1491, w niedzielę przed św. Antonim zmarła Hedwigis, żona Christopha Rindfleischa, córka szlachetnego Marcusa Korna". Nad płaskorzeźbą znajduje się nieco później dodana, ale pasująca do całości kamienna płyta z napisem: "Roku 1508 zmarł szlachetny Christoph Rindfleisch we wtorek po św. Elżbiecie" (napis był pierwotnie pozłacanym napisem na niebieskim tle). Pod nią tablica z inskrypcją. O tę część zadbała prawdopodobnie druga żona. Wzmianki o jej śmierci już już nie dodano.
Christoph Ridnfleisch był kupcem. Wspólnie z Alexiusem von Bank I i Friedrichem Safranem założył spółkę handlową, która prowadziła handel z Görlitz. Ponadto uczestniczył w handlu suknem z Węgrami, a w 1507 r. odnotowano jego transakcje handlowe z królem Czech i Węgier Władysławem. Posiadał wsie, m.in. Świętą Katarzynę i Jarnołtów, oraz dochody (renty) z różnych majątków. W 1484 r. popadł w konflikt z Christophem Scheuerlem: obaj obrażali się wzajemnie w kwestii honoru. Każdy z nich musiał zapłacić grzywnę w wysokości pięćdziesięciu guldenów. W życiu publicznym ponosił konsekwencje tego, że jego ojciec obciążony był hańbą za to, że sam powiesił złodzieja, zmuszony do wykonania na nim wyroku w Połocku. Radni Wrocławia zaproponowali w 1500 r. Christopha na asesora sądu ziemskiego. Patrycjat miasta, czyli głównie kupcy, rozumiejąc sytuacje zdarzające się w trakcie podróży handlowych, byli tu wolni od uprzedzeń. Jednak szlacheccy członkowie sądu odmówili przyjęcia syna "zhańbionego" do swojego grona. Król Władysław Jagiellończyk, za aprobatą szlachty Korony Czeskiej, wydał w 1501 r. dekret rehabilitacyjny dla Christopha Rindfleischa i w 1502 r. zagroził karą w wysokości 100 marek srebra każdemu, kto podważałby honor rodziny Rindfleisch. Mimo to próba rehabilitacji zakończyła się niepowodzeniem. Asesorowie sądu księstwa byli tak nieposłuszni, że przez rok nie odbywały się żadne rozprawy. Król Władysław zatwierdził świadectwo z Połocka, którego tekst w języku łacińskim został podany wraz z kolejnym dekretem królewskim z dnia 3 lutego 1502 r. na zamku w Pradze. Jednak szlacheccy asesorowie sądu nadal nie byli skłonni podporządkować się powtarzającym się ostrym rozkazom króla. Kilka lat później, w dniu 17 lutego 1507 r., radni wrocławscy uznając skuteczność królewskich decyzji wybrali Christopha Rindfleischa na ławnika. Tym razem opór przeciwko temu pojawił się nie tylko w ławie, ale także u dużej części mieszkańców Wrocławia. Paradoksalnie radni ponieśli konsekwencje swojego wyboru, bo odwołując go pod naciskiem opinii publicznej musieli zapłacić 100 grzywien srebra kary, gdyż taka decyzja sprzeciwiała się królewskim dekretom dotyczącym Rindfeleischów. W obu wypadkach być może nie tylko o honor chodziło, lecz również o rozgrywki w warstwach rządzących księstwa wrocławskiego, spory pomiędzy ziemianami a patrycjatem miejskim (rada miasta była zbiorowym starostą królewskim księstwa) i rozgrywki w obrębie samego patrycjatu. Żaden członek rodziny Rindfleisch nie zasiadał później w radzie miasta, mimo że ród ten należał do najbogatszych i najważniejszych we Wrocławiu oraz był skoligacony z większością patrycjuszowskich rodów.
Kaplica rodziny Dumlose (św. Wawrzyńca, Najświętszego Sakramentu)
Kaplica jest przedłużona w kierunku południowym o zamknięte poligonalnie przęsło.
-
Poligonalnie zamknięte przęsło przedłużające kaplicę na południe
-
Epitafium pisarza ławy Thomasa Schröera (zm. 1645) oraz jego żony i dzieci
-
Epitafium Melchiora Seidla (zm. 1542) tkacza, wieloletniego rajcy i ławnika
- Osłonięte metalową kratą epitafium dla pisarza ławy Wrocławia Thomasa Schröera (+ 1645) i jego rodziny. Konstrukcja przypominająca ołtarz, ozdobiona ornamentami chrząstkowo-małżowinowymi i puttami, zwieńczona kartuszem portretowym podtrzymywanym przez putta (wizerunków nie było już w latach 30. XX w.). Na dwóch skrzydłach długie, nieczytelne inskrypcje. Po bokach skrzydeł, przed pilastrami wyposażonymi w nisze, umieszczono po jednej pełnoplastycznej postaci. Cały pomnik już w poł. XIX w. określany jako bardzo zniszczony.
- Epitafium zmarłego w 1542 r. mistrza cechu tkaczy wełnianych, Melchiora Seidla. W części widoczna inskrypcja u góry brzmi w tłumaczeniu: Chrystus, nadzieja pobożnych; życie i zmartwychwstanie. To fragment 1. Listu św. Piotra (1 P 1,3). Niżej znajduje się nieczytelny już napis łaciński, który w tłumaczeniu brzmiał: Czcigodny Melchior Seidel, senator tej sławnej republiki, zmarł 23 lipca 1542 roku.
Melchior Seidel w 1532 r. został wybrany rajcą i pozostał w Ratuszu, z roczną przerwą, do 1541 r. (8 lat jako rajca, rok jako ławnik), zasiadając zawsze na miejscu przeznaczonym dla przedstawicieli cechów. Z ramienia rady przez pewien czas sprawował nadzór nad miejskim zarządem budowlanym, zajmującym się zabudową, zwłaszcza stosunkami sąsiedzkimi właścicieli posesji, a także odpowiedzialnym m.in. za miejskie fortyfikacje.
Staromiejscy tkacze wełniani mieszkali w okolicy Młyna Siedmiu Kół na Czarnej Oławie (w przybliżeniu aktualnie Plac Bohaterów Getta) i tam też miał dom oraz warsztat Melchior Seidel.
-
1.Tablica ku czci pisarza miejskiego Johanna Scharfa (zm. 1552)
-
2. Płyta nagrobna Elisabeth Becherer (zm. 1497)
- Niewielka (0,23 × 0,35 m) miedziana tablica pamiątkowa ku czci zmarłego w 1552 r. pisarza Rady Miejskiej Johannesa Scharfa. Pierwotną tablicę ufundował szwagier zmarłego, cesarski lekarz Johann Crato, mający swoje epitafium w farze. Zamiast tablicy zniszczonej przez wiek, lekarze wrocławscy tę ufundowali w roku 1858 (napis po łacinie nad tablicą). Podobna sytuacja miała miejsce z epitafium rodziców Johannesa Crato.
Treść inskrypcji łacińskiej w tłumaczeniu: Znakomitemu i czcigodnemu Johannesowi Scharfowi, głównemu pisarzowi republiki wrocławskiej, to upamiętnienie ufundowali szwagier Johannes Crato, doktor medycyny, oraz spadkobiercy. Zmarł w 1552 roku. Niżej: Według rękopisu wyryte w roku 1858 przez Carla Waldhausena, grawera (chodzi o anonimowy rękopis z 1649 r., którego autor spisał inskrypcje epitafijne).
Johannes Scharf pochodził z Donauwörth w Szwabii. W 1530 r. został zatrudniony we Wrocławiu jako pisarz Rady Miejskiej. Był też pisarzem krajowym, czyli księstwa wrocławskiego (Rada Miejska była starostą księstwa). 13 listopada 1537 r. został w Grazu podpisany dyplom nadający mu (rodzinie?) szlachectwo Rzeszy z predykatem "von Werth". Zmarł 4 lutego 1552 roku. - Na wschodniej ścianie zewnętrznej kaplicy rodziny Dumlose wisi płyta nagrobna Elisabeth Becherer z domu Jungermann (zm. 1497). W centralnej części znajduje się duży herb rodu Pecherer (Becherer) w płaskim reliefie. Częściowo zniszczona inskrypcja brzmi w tłumaczeniu: Po narodzeniu Chrystusa w roku 1497, w sobotni wieczór po święcie Podwyższenia Krzyża itd., zmarła Elisabeth, żona Hansa Pecherera, tutaj pochowana wraz ze swoimi dziećmi, niech Bóg będzie im miłościwy. U dołu znajdowały się niegdyś trzy inne herby. "Tutaj" to było miejsce pomiędzy II i III filarem w kościele.
Elisabeth była córką tzw. bogatego kramarza, sześciokrotnego ławnika na 10. (cechowym) miejscu. Mąż Hans, zmarły w tym samym 1497 r., to zamożny wrocławski kupiec dalekosiężny. Był właścicielem domu w Rynku. Wspomniane w inskrypcji zmarłe przed Elisabeth dzieci nie są znane z imienia. Hans, syn, który przeżył rodziców (zm. 1534), nie pozostawił potomstwa. Pomiędzy VI i VII kaplicą południowej nawy fary wisiało kiedyś obrazowe epitafium szwagra Elizabeth, Andreasa Becherera (zm. 1515).
Wschodnia część południowej elewacji
Epitafia od wejścia do kaplicy rodziny Dumlose do wschodniego końca kościoła.
-
U góry epitafia Hansa Hartwiga (zm. 1575) i jego żony Anny z domu von Pipliss (zm. 1560) oraz Johanna Mentzela (zm. 1713); pod nimi epitafia:
Epitafium Hansa Hertwiga (zm. 1575) i jego żony Anny (zm. 1560)
-
Epitafium Hansa Hertwiga (zm. 1575) i jego żony Anny (zm. 1560)
Epitafium Hansa Hertwiga (zm. 1575) i jego żony Anny z domu von Pipples (zm. 1560). Zmarli zostali przedstawieni klęczący wraz z córką pod sceną Przemienienia Pańskiego na Górze Tabor Na bocznych pilastrach znajduje się spiralny ornament wczesnego renesansu. Pod inskrypcją umieszczono w reliefie herby zmarłych: po prawej herb Hertwig, po lewej herb Pipliss. Niemiecka inskrypcja brzmi w tłumaczeniu: W roku 1575 w Bogu spokojnie zasnął czcigodny, szlachetny Hanns Hertwig, obywatel tutejszy. Zaś przed nim, dnia 1 kwietnia 1560 roku, odeszła także w Panu czcigodna, cnotliwa pani Anna Pippless, jego ślubna małżonka. Niech im i nam wszystkim Bóg udzieli łaski na wieki.
Hertwigowie to wrocławska rodzina patrycjuszowska z XVI wieku. Dwóch braci Hansa zasiadało w radzie miasta. Sam Hans, występujący w dokumentach również jako Johannes (zm. 1575), był cesarskim wyższym zarządcą celnym (Oberzollamtmann) dla Dolnego Śląska. Anna to jego pierwsza żona. Jej ojciec, Wilhelm von Pipples (Piplis, Piplis, Pipliss, Peblis, Pipel, Pippel), był szkockim szlachcicem, który osiedlił się we Wrocławiu (jego marmurowe epitafium znajdowało się w farze magdaleńskiej). Z Hansem miała przedstawioną na epitafium córkę Christinę (zm. 1586), pierwszą żonę Hansa Reichela.
W roku śmierci Anny Hans ożenił się po raz drugi. Jego wybranką była Katharina Kerlin (zm. 1613), wdowa po wrocławskim lekarzu Lorenzu Waltherze. Mieli razem troje dzieci, natomiast z pierwszego małżeństwa Katharina miała czworo dzieci. W inskrypcji widać, że na daty śmierci zostały zostawione miejsca do ich późniejszego uzupełninia. Epitafium powstało więc nie tylko za życia Hansa ale nawet przed 1560 r., czyli śmiercią Anny. Płaskorzeźba przypisywana jest czynnemu w latach 50. XVI w. artyście, nazywanemu od tego właśnie dzieła "Mistrzem epitafium Hansa Hertwiga".
Na VIII filarze nawy południowej fary zachował się fragment epitafium starszego brata Hansa, Andreasa, który również zmarł w 1575 roku.
Epitafium Johanna Mentzela (zm. 1713)
-
Epitafium starszego cechu kramarzy Joahanna Mentzela (zm. 1715)
Duże piaskowcowe epitafium inskrypcyjne z rokokowym ornamentem (3x1,4 m). W zwieńczeniu był medalion z wizerunkiem. Niemiecki napis brzmi w tłumaczeniu: Ku chwalebnej pamięci czcigodnego Pana Johanna Mennzla, zasłużonego obywatela i starszego cechu kramarzy, który 28 grudnia 1636 roku narodził się w wierze chrześcijańskiej, wychowany po chrześcijańsku, zajmował się handlem, przemierzył Niemcy i Niderlandy, 6 listopada 1668 roku szczęśliwie zawarł związek małżeński, doczekał się trojga dzieci, z których dwoje pochował, 19 grudnia 1695 roku został wdowcem, lecz jak przez całe życie tak i po śmierci żony prowadził się pobożnie pracując i modląc się, jako gorliwy chrześcijanin znosił straty, smutek, słabość i choroby, aż w końcu zmęczony życiem zasnął błogo nocą między 11 a 12 września 1713 roku, a 15 dnia tegoż miesiąca został tu pochowany, upamiętnienie to uczynić kazał jego jedyny pozostawiony syn, Johann Christian Mennzel, obojga praw licencjat. C. R. Ostatnie litery to monogram twórcy epitafium. Jest nim prawdopodobnie G. lub C. Ressl (ew. Ressler), który jest też możliwym twórcą epitafium Jeremiasa Kätzlera (zm. 1707) znajdującego się w hali wieży fary oraz pomników w farze magdaleńskiej: Benjamina Sommera (zm. 1722) i swojego mistrza Johanna Baumgarta (zm. 1708), a także upamiętnienia Wernera w kościele św. Barbary z 1717 roku.
Epitafia rodziny Krafft
Zniszczone epitafia dwóch córek Johannesa Crato oraz jego rodziców czyli Christopha Krafta i jego małżonki Anny z domu Biedermann (zm. 1557). Tablice przedzielone są opisanym niżej epitafium Jonasa Schuberta. Obie ufundował w 1557 r. cesarski lekarz Johannes Crato von Krafftheim, którego epitafium wisi w farze na 2. filarze w nawie północnej. Podobnie jak opisana wyżej tablica ku czci pisarza miejskiego Johanna Scharfa, również te uzyskały w 1858 r. kopie sfinansowane przez wrocławskich lekarzy.
- Z lewej epitafium rodziców Johannesa Crato von Krafftheim. Sporządzona w 1858 r. kopia inskrypcji wisi w kaplicy rodziny Heugel (II kaplica w nawie południowej) i przy okazji jej opisu podana jest nieczytelna tu inskrypcja oraz okoliczności sporządzania kopii. Patrz Epitafium_inskrypcyjne_rodziców_Johanna_Crato_von_Krafftheim.
- Z prawej tablica z inskrypcją poświęconą córkom Johannesa Crato von Krafftheim Annie i Annie Marii. Łacińska inskrypcja brzmi w tłumaczeniu: Pamiętaj o śmierci/ Annie i Annie Marii, swoim najdroższym córkom./ Was, które byłyście obce temu światu, lecz oczyszczone krwią Zbawiciela,/ niech modlitwa pobożnych otoczy opieką./ Śmierci panowanie zostało zwyciężone przez miłość i cierpienie Chrystusa,/ czerpcie więc radość z wiecznej szczęśliwości./ Ojciec Wasz starzec pospiesznym krokiem idzie do was,/ przyjmijcie go więc z miłością, pozdrówcie serdecznym słowem./ Brama życia wiecznego niech lśni jak promienna gwiazda,/ choć ciało upadnie w proch, nie pomrze część twej trzody, o Chryste./ Johannes Crato z Wrocławia, nadworny lekarz cesarskich majestatów/ Ferdynanda I i Maksymiliana II, kazał wznieść ten pomnik w 1557 roku. ównież dla tej tablicy w 1858 r. na koszt wrocławskich lekarzy sporządzono kopię napisu.
Epitafium Jonasa Schuberta (zm. 1715)
-
Epitafium starszego cechu piekarzy Jonasa Schuberta
Między dwoma upamiętnieniami rodu Kraftów znajduje się epitafium starszego cechu piekarzy Jonasa Schuberta (zm. 1715), składające się z pilastrów zdobionych ornamentyką roślinną, które obejmują tablicę inskrypcyjną z niemieckim napisem.Nad belkowaniem znajduje się precel – znak piekarzy – podtrzymywany przez dwa lwy.
Nieczytelny już napis brzmiał w tłumaczeniu: Tutaj spoczywa pan Jonas Schubert, przed długie lata obywatel i starszy cechu piekarzy, który po trzykrotnym spokojnym małżeństwie swój chrześcijański żywot chwalebnie zakończył dnia 17 stycznia roku 1715 w 61. roku swojego życia. Pozostawiona żona, Rosina z domu Langin, ufundowała to upamiętnienie.
Elewacja wschodnia
Od ul. Odrzańskiej; dwa epitafia znajdują się na skrajach.
Epitafium Urszuli Hemmerdey z domu Rindlfeisch
-
Epitafium zm. w 1496 r. Urszuli Hemmerdey z domu Rindlfeisch, żony zm. w 1500 r. Henryka Hemmerdey
Epitafium Petera Rindfleischa
-
Epitafium zm. w 1535 r. kupca Petera Rindfleischa
Elewacja północna
Północna elewacja kościoła garnizonowego we Wrocławiu, czyli ta od strony ul. Świętej Elżbiety, poczynając od wschodu, czyli od ul. Odrzańskiej.
Wschodni skraj elewacji północnej
-
W górnym rzędzie epitafia Petera Jenkwitza i jego żony Apolonii z domu Betsch oraz Stenzela Monaua i jego żony Lomery z domu Rindfleisch, w dolnym epitafia zmarłych w połogu Anny Margarethy Frantz oraz Susanny Elisabeth Teubner z domu Raczyńska
Po tej stronie kościoła znajdował się wydzielony czerwoną kratą teren cmentarza, na którym chowano kobiety zmarłe w połogu ("kwatera położnic"). Stąd też tu właśnie dwa epitafia młodych kobiet zmarłych w związku z porodem.
Epitafium Petera Jenkwitza i jego żony Apolonii z domu Betsch
-
Epitafium Piotra (zm. 1488) i Apolonii Jenkwitz z domu Betsch (zm. 1483)
Epitafium Petera Jenkwitza (zm. 1488) i jego pierwszej żony Apolonii z domu Betsch (zm. 1483), znajdujące się na południowej elewacji fary św. Elżbiety we Wrocławiu, jest dziełem o złożonej historii i stylistyce (dokładniej opisane jest w artykule Epitafium Petera Jenkwitza i jego żony Apolonii z domu Betsch). Składa się z dwóch wyraźnie odmiennych części: górnej, późnogotyckiej płyty z reliefem przedstawiającym Ukrzyżowanego Chrystusa z Marią i Janem oraz czterema herbami u stóp krzyża, oraz dolnej, renesansowej tablicy inskrypcyjnej z pilastrami zdobionymi ornamentem liściastym oraz symbolami wanitatywnymi, takimi jak czaszka i klepsydra.
Analiza stylu i treści sugeruje, że pierwotna część epitafium powstała między 1483 a 1486 rokiem, prawdopodobnie z inicjatywy Petera Jenkwitza po śmierci Apolonii, jako wspólny pomnik małżonków. Późniejsze uzupełnienia, datowane na około 1515 rok, mogły zostać dodane przez ich synów, w tym kanonika Petera (zm. 1521) oraz Nicolausa (1486–1537), który był aktywnym członkiem wrocławskiego patrycjatu i trzykrotnie pełnił funkcję starosty księstwa wrocławskiego.
Epitafium Stenzela Monaua i jego żony Lomery z domu Rindfleisch
-
Epitafium Stenzela Monaua (zm. 1557) i jego małżonki Lomery z domu Rindfleisch (zm. 1572)
-
Scena przedstawiającą Chrystusa na Górze Oliwnej
-
Stenzel z prawej i Lomera z lewej ze swoimi dziećmi; przed ojcem dwóch synów, przed matką sześć córek
Płaskorzeźbiony pomnik (ok. 1,80 × 1,25 m, piaskowiec) poświęcony Stenzelowi Monauowi (zm. 1557) i jego małżonce Lomerze z domu Rindfleisch (zm. 1572). Epitafium tematycznie i stylistycznie przypomina to dedykowane Hansowi Hertwigowi (zm. 1575) i jego żonie Annie (zm. 1560), znajdujące się na południowej elewacji fary. Oba pomniki przypisywane są anonimowemu artyście, określanemu mianem „mistrza epitafium Hansa Hertwiga”.
Dwie kolumny połączone płaskim łukiem otaczają płaskorzeźbę przedstawiającą Chrystusa na Górze Oliwnej. Poniżej, po prawej stronie, klęczy ojciec z dwoma synami, a po lewej — matka z sześcioma córkami. Pod tą sceną umieszczona jest inskrypcja w języku niemieckim, która w tłumaczeniu brzmi: W roku 1557, dnia 31 stycznia, zasnął w Bogu zacny pan Stenzel Monau, obywatel tutejszy. Po nim, w roku 1572, dnia 29 stycznia, łagodnie zasnęła zacna i cnotliwa pani Lomera Rindfleisch, jego prawowita małżonka. Niech Bóg okaże im łaskę. Amen.
Napis flankują herby: z prawej strony herb rodziny Monau, z lewej — herb rodziny Rindfleisch. Na górze, obok łuku zamykającego kompozycję, na pilastrach leżą dwie postaci z odsłoniętymi górnymi częściami ciała (Adam i Ewa?). Postać po prawej, o męskich rysach, dmie w róg.
Monauowie byli silnie związani ze Świdnicą i księstwem świdnicko-jaworskim, a we Wrocławiu osiedlali się jedynie pojedynczy przedstawiciele rodu. Spośród licznych dzieci Stenzla (Stanislausa) i Lomery, tylko Jakob (1546–1603) — prawnik, jedna z czołowych, obok Johanna Crato, postaci wrocławskiego kalwinizmu — zamieszkał we Wrocławiu.
Epitafium Anny Margarethy Frantz
-
Epitafium Anny Margarethy Frantz z domu Friedrich (zm. 1688)
-
Caritas
-
Płaczące putto
-
Dolna część epitafium
Epitafium Anny Margarethy Frantz z domu Friedrich (zm. 1688). Piaskowiec, 280×165 cm.
Epitafium jest interesującym przykładem późnobarokowej śląskiej rzeźby nagrobnej. Według zgodnie z duchem czasu bardzo rozwlekłej, pochwalnej inskrypcji pomnik powstał ku czci Anny Margarethy Frantz, z domu Friedrich, która w wieku dwudziestu dwóch lat zmarła przy porodzie syna. Centralnym elementem kompozycji jest ozdobna tablica w kształcie wydłużonego czteroliścia z długim niemieckim tekstem, opatrzona inicjałami „J. B.”, które wskazują na znanego wrocławskiego kaligrafa Johanna Baumgartla. Wokół tablicy opadają stylizowane fałdy kotary, co nadaje całości teatralny, barokowy charakter.
W czterech narożnikach widoczne są putta – rzeźbione postaci nagich dzieci, które często symbolizują anioły, niewinność lub dusze zmarłych. Postacie nagich chłopców o dziecięcych proporcjach, ujęte w ekspresyjnym geście ocierania łez. Ten gest symbolizuje żal i smutek po śmierci, lecz w duchu późnego baroku nie jest to wyłącznie wyraz rozpaczy, ale także refleksja nad przemijaniem. W drugiej ręce putta trzymają kiść winogron – motyw o bogatej symbolice. W tradycji chrześcijańskiej winogrona odwołują się do eucharystii, a tym samym do ofiary Chrystusa i nadziei zmartwychwstania. Jednocześnie, jako owoc ziemi, symbolizują życie, płodność, dostatek – czyli to, co kruche i przemijające. W kontekście nagrobka młodej kobiety motyw ten może też odnosić się do utraconej płodności lub niespełnionego macierzyństwa. Zestawienie tych dwóch elementów – płaczącego putta i kiści winogron – łączy żałobę z nadzieją: wyraża ból po stracie, ale i wiarę w życie wieczne, tworząc charakterystyczny dla późnego baroku program ikonograficzny, w którym emocjonalność i religijne przesłanie przenikają się z dekoracyjnością i teatrem formy.
Górną część epitafium wieńczy rzeźbiarska grupa przedstawiająca alegoryczną postać kobiety z dzieckiem – to Caritas, czyli personifikacja miłości i opieki. Umieszczenie tej figury na epitafium kobiety, która zmarła w połogu, nadaje całej kompozycji szczególną wymowę emocjonalną – to obraz poświęcenia i macierzyńskiej miłości. W dolnej części znajduje się urna opleciona wieńcem laurowym, na której siedzi ptak z rozpostartymi skrzydłami – symbol duszy wznoszącej się ku niebu. Choć epitafium nosi ślady uszkodzeń, zachwyca bogactwem detalu, wyobraźnią kompozycyjną i poruszającym przesłaniem.
Treść inskrypcji w tłumaczeniu:
Wędrowcze!
Oto z żalem wielkim złożono tu niewiastę cnotą jaśniejącą, a może samą cnotę wcieloną!
Pytasz, kim owa białogłowa, co najchwalebniejszymi cnotami była ozdobiona?
To pani Anna Margaretha Franz, z domu Friedrich.
I. Szlachetnie urodzona,
Gdyż ojcem jej był niegdyś zacny i wielce uczony
Pan Christian Friedrich, doktor obojga praw (P. M.).
Matką zaś jej była szlachetna pani Maria, z domu Curain.
II. Cnotliwie życie wiodła:
Dla urody niezwyczajnej i przymiotów ducha
Powszechne budziła uwielbienie i miłość.
Choć nadzieję żywiła, by mężowi swemu radość przynieść,
Dając życie synowi,
W kwiecie młodości, w 22. roku żywota,
Musiała złożyć swe rozkwitłe życie w ofierze.
III. Lecz w śmierci szczęśliwą pozostała:
Dobrze się do błogosławionego kresu przygotowała,
Od udręk ducha i ciała uwolniona została,
I do miłującego łona Bożego przeniesiona,
Gdzie radości pełnią i wszelką pociechą się cieszy.
Przeto marności tego świata porzuciwszy, mówi:
Dobranoc, matko najukochańsza,
Coś mi to czcigodne wspomnienie wystawiła
W niebiosach radośnie się uściskamy!
Dobranoc, mężu mój najdroższy,
I wy, przyjaciele krwi i ducha, najczcigodniejsi
Żyjcie w szczęściu!
A w wierze prawdziwej za mną podążajcie,
By w czasie słusznym zbawienia dostąpić!
Epitafium Susanny Elisabeth Teubner
-
Epitafium Susanny Elisabeth Teubner
-
Portret Susanny Elisabeth Teubner z domu Raczynski.
Epitafium upamiętnia 19-letnią Elżbietę Zuzannę Teubner, z domu Raczynski, zmarłą w 1689 roku podczas porodu. Była żoną pastora Georga Teubnera, który przed objęciem parafii we Wrocławiu pracował w Lesznie, co może wskazywać na pochodzenie Eli Raczyńskiej właśnie z tego miasta. Pastor ożenił się później jeszcze trzykrotnie i zmarł w 1735 roku, również pozostawiając po sobie epitafium w kościele św. Elżbiety. Pomnik składa się z owalnej tablicy inskrypcyjnej z łacińskim tekstem, ujętej w bogatą ramę z dekoracyjnych liści akantu. Ponad gzymsem górnym znajduje się obramowany malowany portret, przedstawiający zmarłą. U góry i u dołu kompozycji umieszczono po dwa putta trzymające reliefowe medaliony, symbolizujące cnoty Elżbiety, przedwcześnie zakończone życie w poświęceniu, szczęśliwe dzieciństwo oraz spełnienie w miłości. To urokliwe, rokokowe epitafium, wkomponowane w występ muru, wspiera się na poziomym pasie cokołu uformowanym również z liści akantu, tworząc harmonijną i pełną symboliki całość.
Tekst łacińskiego epitafium w tłumaczeniu: Czytaj i opłakuj, ktokolwiek kroczysz drogą śmierci. Lilia tu spoczywa w pokoju Bożym — oto, a raczej była to Susanna Elisabetha Raczinsky, prawdziwa córka rodziców szlachetnego stanu. W dzień Pański, to jest w pierwszą niedzielę Adwentu roku 1671, przyszła na świat w chwalebnej postaci, a przez chrzest obdarzona pięknem jeszcze wyższym. W rozkwicie młodzieńczym roztaczała woń cnót, a wiosną dziewiczości silniej jeszcze pachnąc, przywiodła ku sobie z pola Pańskiego gołębicę — magistra Georga Teubnera, kaznodzieję w Lesznie, następnie kapłana wrocławskiego, z którym w niewinności połączona przyjęła drogie zastawy miłości i doznała jej niewzruszonego zapewnienia. Wszakże, ach, śmierć nazbyt prędka porwała niewiastę w połogu. Zaledwie przeniesiona do ziemi ojczystej, pod ciężarem swego stanu legła — a przecie pobożnością, wiarą i czystością przewyższona być nie mogła. Zrodziwszy drugiego syna, wyzionęła ducha, nie ukończywszy ni trzeciego roku pożycia małżeńskiego, ni dziewiętnastego roku żywota. Nie dojrzała dla śmierci, wszelako dojrzała dla wieczności. Szczątki swego ciała i syna swego w tem miejscu złożyła ku pokojowi, pod pomnikiem, który słusznie jej się należy. Albowiem imię swe pozostawiła nieśmiertelne — mężowi zaś żałość, która nie zgaśnie.
Elewacja północna na wschód od kruchty
-
Epitafia: Narcyza Fischera i jego żony, Johanna Meissnera i jego żony, Heinricha Wrbsky von Wrby i Johannesa Rotichena i jego żony
Epitafium Narcyza Fischera i jego żony
-
Epitafium Narcyza Fischera (zm. 1546) i jego żony Anny Rindfleisch (zm. 1576)
-
Chrystus w Ogrójcu
Epitafium Narcissa (Narcißa) Fischera (zm. 1546) i jego żony Anny Rindfleisch (zm. 1576) to starannie wykonany kamienny pomnik w formie architektonicznej niszy, przypominającej ołtarz. Reprezentuje styl dojrzałego renesansu środkowoeuropejskiego i powstał prawdopodobnie ok. 1570 roku. W centrum kompozycji znajduje się płaskorzeźba przedstawiająca modlącego się Chrystusa na Górze Oliwnej – klasyczna scena pasyjna, symbolizująca duchowe przygotowanie na śmierć. Nad reliefem umieszczono łacińską inskrypcję: „Vigilate et orate” („Czuwajcie i módlcie się”), będącą religijnym wezwaniem do modlitwy i czujności. Poniżej znajduje się napis upamiętniający zmarłych: „Narcissus Fischer zmarł 4 marca 1546; Anna Rindfleisch, małżonka, 12 kwietnia 1576.” W zwieńczeniu widnieje waga i klepsydra, a u dołu herb rodziny Fischerów.
Narciß Fischer posiadał we Wrocławiu nieruchomości – był właścicielem domu na Placu Solnym, a w połowie lat 30. nabył dwa domy od Konrada (Kuncze) Sauermanna: przy ulicy Wita Stwosza (Albrechtsgasse) oraz w pobliżu kościoła św. Elżbiety. Poza tym pozostaje postacią anonimową. Prawdopodobnie nie pochodził z Wrocławia, lecz musiał być osobą nie tylko zamożną, ale i dobrze ustosunkowaną, o czym świadczy jego małżeństwo z przedstawicielką miejscowej elity – Anną z patrycjuszowskiej rodziny Rindfleischów. Epitafia w farze elżbietańskiej posiadają między innymi jej ojciec Peter (zm. 1535) oraz siostra Lomera (zm. 1572). Genealog wrocławskiego patrycjatu, Oskar Pusch, wspomina Annę, córkę kupca dalekosiężnego Petera Rindfleischa (zm. 1535), która jest najpewniej tożsama z Anną z epitafium. Podaje jednak, że była żoną Franza Fischera, kupca świdnickiego – najprawdopodobniej imię męża to pomyłka i chodzi właśnie o Narcißa Fischera.
Epitafium Johanna Meissnera i jego żony Marthy z domu Fischer
-
Epitafium dla Johanna Meissnera (zm. 1588) i jego żony Marthy z domu Fischer (zm. 1575)
-
Ukrzyżowanie i modlący się członkowie rodziny Meissnerów
Epitafium dla Johanna Meissnera (zm. 1588) i jego żony Marthy z domu Fischer (zm. 1575). Wymiary i materiał jak w poprzednim. Również w kompozycji bardzo podobne do poprzedniego i najprawdopodobniej wykonane przez tego samego mistrza. Łuk segmentowy ozdobiony czaszkami. W zwieńczeniu widnieją waga i klepsydra. Pole środkowe przedstawia Chrystusa na krzyżu z modlącą się rodziną fundatorów (ojciec z synem oraz matka z córką). W tle fantastyczny pejzaż miejski (w zamyśle Jerozolima). Na górze widnieje napis: "Ego sum vitis, vos palmites" (Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami). U dołu inskrypcja: Johannes Meißner zmarł 13 maja roku 1588. Martha Fischer, małżonka, zmarła 12 maja 1575. Na samym dole herb rodu Meissnerów. Mocno zwietrzałe.
Johannes Meissner był rektorem szkoły w Bolesławcu, a następnie urzędnikiem kancelarii miejskiej we Wrocławiu. Był autorem chronostychu nad wejściem do nowego budynku szkoły w Bolesławcu, informującego, że budowla powstała w 1561 r. (Ergo posterItas HanWaLDo ConsVLe gaVDe. LaVta pIae eXtrVXIt qVI tIbI teCta sChoLae).
Podobieństwo tego i poprzedniego epitafium, świadczące, że wyszły spod ręki tego samego mistrza, kieruje uwagę na związki pomiędzy upamiętnionymi nimi osobami. Martha Fischer, żona Johanna Meissnera, przypuszczalnie była siostrą Narcissa Fischera. Choć różnica w dacie śmierci mężczyzn jest znaczna, to kobiety zmarły niemal w tym samym czasie - w latach 1575 i 1576. Na ten okres należałoby datować epitafia, które fundowałby jedynie żyjący jeszcze z tej czwórki Johann Meissner (zm. 1588), upamiętniający w ten sposób żonę, siostrę i dawno już zmarłego szwagra. Dopisanie daty śmierci fundatora po jej fakcie było częstą sytuacją.
Epitafium Heinricha Wrbsky von Wrby
-
Epitafium Henryka Wirbskiego (zm. 1691)
-
Portret Henryka?
-
Epitafium w 2015 r.
Barokowe epitafium Heinricha Wrbsky von Wrby (zm. 1691). Konstrukcja flankowana przez dwa obeliski ozdobione herbami zawiera owalną tablicę inskrypcyjną. Powyżej namalowany wizerunek zmarłego, zwieńczony medalionem obramowanym motywami roślinnymi. Długa łacińska inskrypcja brzmiąca w tłumaczeniu: Dla potomnych. Zatrzymaj się na chwilę wędrowcze i dowiedz się z tego pomnika, jak krótki jest czas życia. Tu spoczywa drogocenny skarb swych rodziców i szczątki szlachetnego młodzieńca Heinricha Wrbsky von Wrby, potomka prastarego rodu rycerskiego, który 16 sierpnia 1674 roku wkroczył na tę scenę świata. Z mlekiem matki przyswoił sobie cnoty przodków, a dzięki pilnej nauce znajomość języków i cnoty, które budziły podziw. Gdy za wolą swoich bliskich właśnie przygotowywał się do podróży za granicę, Mojry nie oszczędziły oszczędzić jego życia, zabiły go gorączką, zanim dotarł do Włoch, o których marzył już w rozkwicie swej młodości. 18 marca 1691 roku oddał ducha Bogu. Idź teraz, wędrowcze, i uwierz, że żyłeś długo, jeśli żyłeś mądrze. Pogrążeni w żalu rodzice wznieśli ten pomnik swemu jedynemu, pełnemu nadziei synowi. Szesnastoletni młodzieniec zmarł więc we Wrocławiu i został tu pochowany.
Epitafium było mocno zniszczone już w połowie XIX w. Brakowało części z pierwotnie szesnastu herbów umieszczonych na filarach herbów. Według Luchsa (Luchs, 1860) było wtedy 12 herbów. Poczynając od góry na prawym obelisku: 1. Warkotschów, 2. niezidentyfikowany, 3. Trudny do rozpoznania - orzeł?, 4. Schyrowskich, 5. Trzinskich, 6. Wrbskych. Na lewym obelisku: 1. Komantzkich, 2. Larischów, 3. Sedlnitzkich, 4. Betschów, 5. Frankenbergów, 6. Leschitzów.
Wrbsky von Wrby (Wirbski z Werzbi, Erbski, Wirbiński) to średniozamożna szlachta posiadająca majątki w księstwach opolskim i raciborskim. Ich herbem był polski herb Lis. Nazwisko wywodzi się od wsi Wierzbie koło Lublińca. Młody Heinrich zmarł w podróży we Wrocławiu i tam został pochowany. Znany jest testament Jana Wirbskiego, być może dziadka Henryka, ogłoszony na rokach ziemskich 13 lipca 1632 roku. Został on sporządzony w języku czeskim, który wówczas pełnił funkcję języka urzędowego w księstwach opolskim i raciborskim. "Jakuož wsseczne weczy a każda sprawa początek y skończeni sme magj. Tak y Ja Jan Wrbsky z Wrby a na Danczy Rozůmiegycz tomu y czasto na mysli, a w Srdczy swym rozwažůgycz zie na tom Swietie nicz gystiegssyho przed sobaů nemam yako Smrt, A gsaucz nini od Pana boha složeny, wssak mage dobrů Pamiet a rozum, nechtiege take aby strany pozůstalosty mey ktera kolwiek zlasky a požehnáni boskeho na peniezych a gistych Zapisych, y ginnych weczach przed růkama gest..." (Jako że wszystkie rzeczy i każda sprawa mają swój początek i koniec, tak i ja, Jan Wrbsky z Wrby i z Danczy, rozumiejąc to i często mając na myśli, a w sercu swoim rozważając, że na tym świecie nie mam nic pewniejszego przed sobą niż śmierć, a będąc teraz przez Pana Boga ułożony (przygotowany), wszak mam dobrą pamięć i rozum, nie chcę zatem, aby w sprawach mojego majątku, którykolwiek z pozostałych (spadkobierców), z powodu miłości lub boskiego błogosławieństwa, miał pierwszeństwo co do pieniędzy, zapisów czy innych rzeczy." Wrbscy byli ewangelikami stąd pochówek młodziutkiego Heinricha w farze elżbietańskiej.
Epitafium Johannesa Rotichena i jego żony Hedwig z domu Kromayer
-
Ecce homo
-
Rodzina
Kamienne epitafium z początku XVI wieku, zachowane na elewacji północnej kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu stanowi zagadkę. Jest przypisywane Johannesowi Rotichenowi i jego żonie Hedwig Kromayer. Górna część przedstawia scenę Ecce Homo – Piłat, w książęcym płaszczu i mitrze, ukazuje ubiczowanego i cierniem ukoronowanego Chrystusa, z napisem ecce homo na wstędze. Scena osadzona jest na konsoli, na spodzie której umieszczono herb z koroną nad trzema skierowanymi w dół ostrzami. Czy jest to herb Rotichenów (pisanych też: Rotchen, Rötchen, Rötgen, Rothe, Rudich). Dzieło jest zbliżone stylistycznie do epitafium Hieronima Krebela z 1509 r. przy kościele św. Krzysztofa.
Dolna część epitafium to relief fundatorski z dziesięcioma klęczącymi postaciami: sześcioma mężczyznami po prawej stronie i czterema kobietami po lewej, z chustą św. Weroniki i wizerunkiem Zbawiciela pośrodku oraz napisem INRI. Pod postacią nestora rodu umieszczono ten sam herb, co na konsoli — potwierdzając identyfikację rodu Rotichenów? Skrajna postać kobieca czyli, prawdopodobnie żona Johannesa Hedwig ma w nogach herb Kromayerów.
Hans (Johannes) Rotichen, zmarły w sierpniu 1505 r., był przedstawicielem wpływowego wrocławskiego rodu kupieckiego, związanego z spółką rodziny Popplau. Obecność kolejnego herbu – rodu Jenkwitz – przy młodszej zamężnej kobiecie wskazuje, że to córka fundatora – Barbara, która wyszła za mąż za Ambrosiusa Jenkwitza (zmarł 1 XII 1545 w wieku 83 lat), również związanego ze spółką Popplauów. Nie można wykluczyć, że Hans miał więcej niż jedną żonę.
Czyj jest herb nad klęczącym mężczyzną (Johannesem)? To być może znak rodziny Rothe. To nazwisko też zapisywane było najróźniej (Rote, Roth, Ruffus, von Rotenhan gen. Rothe, Rothchen, Rotenhan). Czy Rotichen i Rothe to może jedna rodzina? Czyj więc herb jest na konsoli i kim jest oznaczony nim mężczyzna? Być może nie jest to jednak Johannes Rotichen.
Wokół wejścia do zakrystii
-
Wejście do zakrystii (fot. 2025).
-
Wejście do zakrystii (ok. 1911)
-
Wejscie do zakrystii (fot. 2006)
Grobowiec rodziny von Nimptsch
-
Grobowiec Nimptschów (fot. 2025)
-
Grobowiec Nimptschów; stan przed renowacją w 2018 r. (fot. 2006)
-
Herb małżeński Ernsta von Nimptsch i Ewy z domu von Schliewitz
W opracowaniach dotyczących wrocławskiej fary pojawiają się błędne informacje, jakoby „okazały nagrobek z 1640 r. Ernsta von Nimptsch” został ufundowany przez jego żonę i trzy córki (Oszczanowski Piotr, Bazylika św. Elżbiety, Wrocław 2003, s. 17). W rzeczywistości to sam Ernst von Nimptsch zlecił wykonanie nagrobka dla swojej żony Ewy i trzech córek, które złożył do grobu w krypcie znajdującej się poniżej. Ewa z domu von Schliewitz zmarła 22 października 1639 r. we Wrocławiu. Pogrążony w żałobie mąż pogrzebał ją z myślą, że kiedyś spocznie u jej boku, o czym świadczy niemiecka inskrypcja: „Rodowy grób szlachetnego i zacnego pana Ernsta von Nimptsch [...] przygotowany dla niego i jego bliskich, gdy podczas trwających niepokojów wojennych w roku Pańskim 1640 pochował tutaj swoją ukochaną żonę i trzy córeczki” — oraz herb małżeński w zwieńczeniu: po prawej stronie tarczy znak rodu Nimptsch, po lewej – Schliewitzów.
Jak to jednak bywa w życiu, czas egzystencjalnej refleksji towarzyszący żałobie przeminął. W 1643 r. Ernst złożył w tym samym miejscu ciało swojej drugiej żony — zmarłej w połogu Rosiny z domu von Bock (z linii Guttmannsdorff) — wraz z ich nowo narodzoną córką. Następnie zawarł trzeci związek małżeński z Suzanną z domu von Gersdorf, z którą doczekał się szesnaściorga dzieci, z czego dziewięcioro przeżyło ojca. Dożył sędziwego wieku — urodzony w 1597 r., zmarł w 1673 r. Nie został jednak złożony do grobu, który przygotował obok pierwszej żony. Patrz artykuł o epitafium: Grobowiec Nimptschów. Fara elżbietańska we Wrocławiu.
Wejście do zakrystii
-
Wejście do zakrystii (fot. 2025)
-
Wejscie do zakrystii (fot. 2006)
-
Herb rodziny Wolff
Wejście do zakrystii zdobi barokowy portal z ok. 1720 r., pochodzący z dawnego, zewnętrznego wejścia do kaplicy Wolffów. Jest to kaplica oznaczona na planach (patrz zdjęcie na dole strony) numerem XIII, opisana jako kaplica rodziny Prockendorff. Powstała ona prawdopodobnie w trzeciej ćwierci XV w. z fundacji Thomasa Prockendorffa i służyła jako kaplica rodowa tej patrycjuszowskiej rodziny, która wygasła we Wrocławiu w 1650 r.
W 1720 r. kaplicę kupił rzutki kupiec przybyły ze Szwabii — Johann Georg von Wolff (zm. 1722). To on ufundował portal wejściowy, który w 1893 r. został przeniesiony w obecne miejsce z powodu przebudowy okien po stronie północnej i związanej z tym likwidacji dawnego wejścia zewnętrznego. Po 1720 r. kaplica zaczęła być nazywana kaplicą Wolffów (obecnie Kaplica Katyńska), a Johann (Hans) zamierzał uczynić z niej rodowe mauzoleum. Ufundował sobie imponujący pomnik (zachowany), pod którym został pochowany. Niestety ród szybko wygasł bądź uległ deklasacji, a losy wspominanego na inskrypcji pomnika syna Gordiana pozostają nieznane.
Nad ukośnie profilowanym ościeżem z tryglifami znajduje się wysunięte, uskokowe nadproże z dużym herbem radcy handlowego i rajcy Wrocławia, Johanna Georga von Wolffa (30 IX 1706 r. został przez cesarza Józefa I wyniesiony do stanu rycerskiego Królestwa Czech). Pod nim umieszczono osobny kartusz z czaszką.
Dwie tablice na przyporze obok wejścia do zakrystii
-
Przypora na prawo od wejścia do zakrystii (fot. 2025)
-
1. Epitafium Agnes Liebitz (zm. 1580)
-
2. Epitafium Heinricha Götza (zm. 1708)
Na szkarpie z prawej strony wejścia do zakrystii wiszą dwie tablice z inskrypcjami.
1. Tablica poświęcona zmarłej 11 IX 1580 r. pierwszej żonie pastora fary Izajasza Heidenreicha, Agnes z domu Liebitz (Libitz). Wykonana z marmuru (?) płyta epitafijna ma wymiary ok. 0,80 × 0,80 m. Pierwotnie znajdowała się na prawo od zamurowanego w 1893 r. wejścia do kaplicy Wolffów (Prockendorffów); w tym samym roku została przeniesiona w obecne miejsce.
Misternie kaligrafowaną inskrypcję przypisywano niegdyś kaligrafowi Bonawenturze Röslerowi, co jest jednak pomyłką, ponieważ Rösler zmarł już w 1575 r. (a epitafium — w przeciwieństwie do niektórych innych tego typu obiektów — nie powstało za życia osoby, której zostało poświęcone). Zachowało się również epitafium męża Agnes, pastora Izajasza Heidenreicha, zmarłego w 1589 r., znajdujące się dziś w prezbiterium kościoła, za ołtarzem.
Treść inskrypcji w tłumaczeniu brzmi: „W roku po radosnym wcieleniu naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa 1580, dnia 11 września, zasnęła łagodnie i błogosławienie czcigodna i pełna cnót pani Agnes Liebitzin, małżonka czcigodnego i wielce uczonego pana doktora Izajasza Heidenreicha, tutejszego pastora. Spoczywa tutaj pogrzebana. Niechaj Bóg Jej, jak i nam, wraz ze wszystkimi wierzącymi, zechce dać radosne zmartwychwstanie.” Poniżej znajduje się cytat z Genesis 49:18: „Wybawienia Twego oczekuję, o Panie!”
2. Tablica o wymiarach 1,40 × 0,86 m poświęcona zmarłemu w wieku 34 lat Johannowi Götzowi, nauczycielowi w Gimnazjum Świętej Elżbiety, którego budynek znajdował się naprzeciw. Być może pochodził z rodziny Götz (Göz), której dwaj członkowie pełnili funkcję seniora rady Wrocławia. Już w połowie XIX wieku mocno podniszczona inskrypcja, wykuta w czerwonym marmurze, głosi w tłumaczeniu:
„Ku czci Wszechmogącego Boga. / Najznamienitszemu mężowi, magistrowi Johannowi Götzowi, / najwierniejszemu członkowi grona nauczycielskiego / Gimnazjum Świętej Elżbiety, / który — po chwalebnie przeżytych 34 latach i jednym miesiącu, / po najsłodszym, lecz niestety bardzo krótkim, / bo trwającym 28 tygodni małżeństwie z Johanną Bartsch, / oraz po roku i dziesięciu miesiącach pracy nauczycielskiej — / 18 maja 1708 roku łagodnie i błogo pożegnał się ze sprawami doczesnymi. / Rodzice pogrążeni w żałobie, Dietrich Meyer z Boizenburg w Meklemburgii, / starszy cechu wrocławskich chirurgów, oraz Regina Kretschmer, / swojemu szlachetnemu i umiłowanemu pasierbowi i synowi, / z życzeniem, by kiedyś spocząć u jego boku, / wśród obfitych łez wystawili to upamiętnienie.”
Między północnymi kruchtami
Epitafium Lorenza Schubarta i jego żony Anny z domu Althoff
Renesansowe, piaskowcowe epitafium upamiętnia małżonków: zmarłego w 1573 roku Laurentiusa Schubarta oraz jego żonę Annę z domu Althoff, zmarłą w 1551 roku. Obiekt charakteryzuje się harmonijną, dwustrefową kompozycją, typową dla śląskiej sztuki sepulkralnej II połowy XVI wieku. Całość ujęta jest w ramy architektoniczne, w których centralne miejsce zajmuje strefa heraldyczna, rozdzielająca dwie tablice inskrypcyjne.
W polu środkowym umieszczono dwa pełnoplastyczne herby małżonków, zwieńczone hełmami z labrami i klejnotami. Po lewej stronie (heraldycznie prawej) widnieje herb Schubartów. Na podstawie źródeł historycznych (dokumentów nobilitacyjnych rodu ze Zgorzelca) identyfikujemy go jako tarczę dzieloną w słup: w polu prawym czarnym znajduje się wspięta złota pantera (wcześniej w literaturze mylona z lwem lub niedźwiedziem), natomiast pole lewe dzielone jest poziomo (w pas) na strefę srebrną (górną) i czerwoną (dolną), z trzema różami w słup o barwach przemiennych. Po prawej stronie (heraldycznie lewej) umieszczono herb Althoffów: czarny gryf na złotym trójwzgórzu, trzymający miecz.
W zwieńczeniu epitafium znajduje się fryz z czterema mniejszymi tarczami, stanowiący wywód genealogiczny (Ahnenprobe) ukazujący rodziców zmarłych. Zachowały się herby: Schubart i Eisenreich (przodkowie męża) oraz Althoff (ojciec żony). Czwarta tarcza, skrajna po prawej stronie, pozostaje pusta (zatarciu uległ rysunek herbu). Wiemy, że znajdował się tam herb Pannwitzów – rodu matki Anny, Hedwig. Ubytek ten nie został uzupełniony podczas prac konserwatorskich przeprowadzonych na początku trzeciego dziesięciolecia XXI w.
Epitafium powstało po śmierci Laurentiusa Schubarta (1494–1573), który dożył sędziwego wieku 79 lat. Był on obywatelem wrocławskim, wykonującym zawód kupca i karczmarza (Handelsmann, Kretschmer). Wywodził się z rodu (notowanego m.in. w Zgorzelcu i Lwówku Śląskim), którego przedstawiciele w XVI wieku uzyskali nobilitację i potwierdzenie herbu z panterą. Inskrypcja określa go mianem „Szlachetnego i Czcigodnego” (Ehrenveste), co wskazuje na wysoką pozycję społeczną, wykraczającą poza zwykłe rzemiosło. Pokazują ją też forma, a zwłaszcza miejsce, jego upamiętnienia.
Żona, Anna Althoff (zm. 1551), zmarła ponad dwadzieścia lat przed mężem. Wywodziła się z rodziny o znaczącej pozycji ekonomicznej, balansującej na granicy patrycjatu. Jej ojciec, Gregor Althoff (zwany Scholtz) należał do elitarnego cechu Bogatych Kramarzy (Reichskrämer). Była to grupa zamożnych wrocławskich kupców, mających przywilej handlu w budynku Bogatych Kramów w Rynku. Rodzina Althoffów, posiadająca dziedziczne sołectwo w podwrocławskiej Mokrej (Altenhof) oraz dobra w Biestrzykowie (Eckersdorf), poprzez koligacje ze szlachtą (matka Anny pochodziła z rodu Pannwitz) i bogatym mieszczaństwem, budowała swoją pozycję.
Kruchta północno-zachodnia
-
Ściana kruchty północno-zachodniej, od ul. św. Elżbiety
-
Epitafium zielonogórskiego kupca Georga Fiedlera (zm. 1633)
-
Epitafium Justine Eccard (zm. 1679), żony pastora w kościele św. Elżbiety Johannesa Acoluth
-
Epitafium Anny Marii Bertermann z domu Scholtz (zm. 1699 r.), żony kupca Balthasara Bertermanna; bardzo zniszczone już w poł. XIX w.
Rzut poziomy kościoła pw. św. Elżbiety
-
1. Rzut poziomy kościoła: liczby rzymskie to kaplice.
-
2. Luchs, rzut poziomy kościoła: liczby rzymskie to kaplice, pogrubione liczby arabskie to filary.