Krzyż kamienny w Ochli (Zielona Góra): Różnice pomiędzy wersjami

Z Silesiacum
Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania
Nie podano opisu zmian
Nie podano opisu zmian
Linia 4: Linia 4:




Przez długi czas kamienny krzyż przy kościele katolickim owiany był legendami. Często powtarzaną opowieścią była ta o rycerzach walczących o damę. Ponieważ w pobliżu znajduje się kilka zwietrzałych grobowców ozdobionych dużymi kamiennymi figurami - miejsca pochówku rycerza z Rothenburga i jego krewnych - snute były również opowieści o tych niemych świadkach. Kształt i zwietrzenie kamiennego krzyża zdradzały jego wiekowy wiek. Do myślenia dawał również fakt, że miejsce jego ustawienia znajdowało się w najbardziej ruchliwym punkcie w czasach średniowiecza: przy drodze na wzgórzu między folwarkiem a karczmą, między kościołem a ówczesną szkołą. Nic dziwnego, że legenda snuła swoje błyszczące nici wokół zagadki kamiennego krzyża.
"Przez długi czas kamienny krzyż przy kościele katolickim owiany był legendami. Często spotykaną  opowieść  o rycerzach walczących o damę można było usłyszeć również tutaj. Ponieważ w pobliżu znajduje się kilka zwietrzałych płyt nagrobnych ozdobionych dużymi figurami - miejsca pochówku rycerza von Rothenburg i jego krewnych - to dodatkowo splatało nici opowieści z tymi niemymi świadkami. Kształt i erozja kamiennego krzyża zdradzały jego czcigodny wiek. Do myślenia dawał również fakt, że miejsce jego ustawienia znajdowało się w najbardziej ruchliwym punkcie w czasach średniowiecza: przy drodze na wzgórzu między folwarkiem a karczmą, między kościołem a ówczesną szkołą. Nic dziwnego, że legenda snuła swoje błyszczące nici wokół zagadki kamiennego krzyża.


Tajemnicza zasłona nie spoczywa już jednak na kamiennym krzyżu przydrożnym! Mówi on o pokucie i wolności.
Tajemnicza zasłona nie spoczywa już jednak na tym kamiennym krzyżu przydrożnym! Mówi on o pokucie i wolności.  


Grzeszny człowiek, obciążony ciężką winą, spogląda na nas z tego krzyża pokutnego, rozpoznajemy publiczne wyznanie jego czynu, słyszymy ślub poprawy! 28 listopada 1604 roku w krótkiej sprzeczce doszło do „zabójstwa pasterza w Ochelhermsdorf”. Sprawca, właściciel folwarku, po ponad dziesięciu latach trudnych negocjacji sądowych zdołał wykupić się od surowej kary, musiał jednak do końca życia pamiętać o ciężkiej winie, o czym przypominał mu ten zewnętrzny znak - cios krzyża pokutnego - jemu i każdemu, kto go mijał.
Z tego krzyża pokutnego spogląda na nas grzesznik obarczony wielką winą. Rozpoznajemy w nim publiczne wyznanie jego czynu, słyszymy ślub poprawy! 28 listopada 1604 roku po krótkiej sprzeczce doszło do „zabójstwa pasterza w Ochli”. Sprawca, właściciel folwarku, po ponad dziesięciu latach trudnych procesów sądowych zdołał wykupić się od surowej kary, musiał jednak do końca życia pamiętać o ciężkiej winie, a przypominał mu to  ten zewnętrzny znak - cios krzyża pokutnego - jemu i każdemu, kto przechodził obok."




Przez długi czas krzyż kamienny przy kościele katolickim owiany był legendami. Często powtarzana opowieść o rywalizujących o damę szlachcicach była słyszana również tutaj. W pobliżu znajdują się zniszczone nagrobki ozdobione dużymi kamiennymi figurami – miejsca spoczynku rycerza von Rothenburg i jego bliskich – co dodatkowo splatało nici z tymi niemyślącymi świadkami. Kształt i erozja kamiennego krzyża zdradzały jego czcigodny wiek. Dawało to również powód do zastanowienia, że miejsce, w którym go ustawiono, znajdowało się w średniowieczu w najbardziej ruchliwym punkcie: przy drodze na wzniesieniu między Obergut (Górnym Dworem) a Ober-Kretscham (Górną Karczmą), między kościołem a ówczesnym budynkiem szkolnym. Nic dziwnego, że legenda splatała swoje lśniące nici wokół zagadki tego kamiennego krzyża.


Tajemnicza zasłona nie spoczywa jednak już dłużej nad tym kamiennym krzyżem drogowym! Przemawia on o pokucie i wolności.


Z tego krzyża pokutnego spogląda na nas grzesznik obarczony wielką winą. Rozpoznajemy w nim publiczne wyznanie popełnionej winy i słyszymy obietnicę poprawy! Dnia 28 listopada 1604 roku podczas krótkiego sporu doszło do "morderstwa pasterza w Ochelhermsdorf". Sprawca, pan z Obergut, po ponad dziesięciu latach trudnych procesów sądowych mógł wykupić się od ciężkiej kary, choć do końca życia, z przekleństwem krzyża pokutnego, to zewnętrzne świadectwo musiało przypominać mu o ciężkiej winie – jemu i każdemu, kto przechodził obok.


<gallery mode=packed heights=280px>
<gallery mode=packed heights=280px>
Plik:Ochla k. kamienny.jpg
Plik:Ochla k. kamienny.jpg|Krzyż kamienny w Ochli, fot. 2016
Plik:Ochla 1928.jpg
Plik:Ochla 1928.jpg|Krzyż kamienny w Ochli, rys. 1938 r.
Plik:Nowy Zagór.jpg|Krzyż kamienny, Nowy Zagór, fot. 2024
</gallery>
</gallery>

Wersja z 19:33, 4 sty 2025

Ochla (do 1945 niem. Ochelhermsdorf), wieś pod Zieloną Górą, od od 1 stycznia 2015 roku w granicach miasta.

Krzyż kamienny (ze zlepieńca o wymiarach 48×52×23 cm.) stoi koło murku przy schodach do bramki na cmentarz kościelny kościoła Najświętszej Trójcy


"Przez długi czas kamienny krzyż przy kościele katolickim owiany był legendami. Często spotykaną opowieść o rycerzach walczących o damę można było usłyszeć również tutaj. Ponieważ w pobliżu znajduje się kilka zwietrzałych płyt nagrobnych ozdobionych dużymi figurami - miejsca pochówku rycerza von Rothenburg i jego krewnych - to dodatkowo splatało nici opowieści z tymi niemymi świadkami. Kształt i erozja kamiennego krzyża zdradzały jego czcigodny wiek. Do myślenia dawał również fakt, że miejsce jego ustawienia znajdowało się w najbardziej ruchliwym punkcie w czasach średniowiecza: przy drodze na wzgórzu między folwarkiem a karczmą, między kościołem a ówczesną szkołą. Nic dziwnego, że legenda snuła swoje błyszczące nici wokół zagadki kamiennego krzyża.

Tajemnicza zasłona nie spoczywa już jednak na tym kamiennym krzyżu przydrożnym! Mówi on o pokucie i wolności.

Z tego krzyża pokutnego spogląda na nas grzesznik obarczony wielką winą. Rozpoznajemy w nim publiczne wyznanie jego czynu, słyszymy ślub poprawy! 28 listopada 1604 roku po krótkiej sprzeczce doszło do „zabójstwa pasterza w Ochli”. Sprawca, właściciel folwarku, po ponad dziesięciu latach trudnych procesów sądowych zdołał wykupić się od surowej kary, musiał jednak do końca życia pamiętać o ciężkiej winie, a przypominał mu to ten zewnętrzny znak - cios krzyża pokutnego - jemu i każdemu, kto przechodził obok."