Krzyż kamienny w Ochli (Zielona Góra)

Z Silesiacum
Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania

Ochla (do 1945 niem. Ochelhermsdorf), wieś pod Zieloną Górą, od od 1 stycznia 2015 roku w granicach miasta.

Krzyż kamienny (ze zlepieńca o wymiarach 48×52×23 cm.) stoi koło murku przy schodach do bramki na cmentarz kościelny kościoła Najświętszej Trójcy

Cytaty z: F. Koschel, Am Sagenborn der Heimat Das Sühnekreuz, „Grünberger Hauskalender”, 1937, s. 65, 68., Crossener Kreiskalender 1938, S.149-150, Paul Kupke. Was bedeutet der Kreuzstein auf dem Kirchhofe in Deutsch-Sagar?

"Przez długi czas kamienny krzyż przy kościele katolickim owiany był legendami. Często spotykaną opowieść o rycerzach walczących o damę można było usłyszeć również tutaj. Ponieważ w pobliżu znajduje się kilka zwietrzałych płyt nagrobnych ozdobionych dużymi figurami - miejsca pochówku rycerza von Rothenburg i jego krewnych - to dodatkowo splatało nici opowieści z tymi niemymi świadkami. Kształt i erozja kamiennego krzyża zdradzały jego czcigodny wiek. Do myślenia dawał również fakt, że miejsce jego ustawienia znajdowało się w najbardziej ruchliwym punkcie w czasach średniowiecza: przy drodze na wzgórzu między folwarkiem a karczmą, między kościołem a ówczesną szkołą. Nic dziwnego, że legenda snuła swoje błyszczące nici wokół zagadki kamiennego krzyża.

Tajemnicza zasłona nie spoczywa już jednak na tym kamiennym krzyżu przydrożnym! Mówi on o pokucie i wolności.

Z tego krzyża pokutnego spogląda na nas grzesznik obarczony wielką winą. Rozpoznajemy w nim publiczne wyznanie jego czynu, słyszymy ślub poprawy! 28 listopada 1604 roku po krótkiej sprzeczce doszło do „zabójstwa pasterza w Ochli”. Sprawca, właściciel folwarku, po ponad dziesięciu latach trudnych procesów sądowych zdołał wykupić się od surowej kary, musiał jednak do końca życia pamiętać o ciężkiej winie, a przypominał mu to ten zewnętrzny znak - cios krzyża pokutnego - jemu i każdemu, kto przechodził obok."


Obok pomnika wojennego na cmentarzu przykościelnym w Nowym Zagórze (Deutsch Sagar) stoi kamienny krzyż. Należy on do najstarszych pomników naszego powiatu. Jego wiek, na co wskazują zaokrąglone od erozji krawędzie, szacuje się na siedemset lat. Nie ma na nim żadnej liczby, żadnego znaku, w ogóle żadnego śladu oznaczenia, napisu.

Dlaczego go postawiono? Tajemnicy tego kamiennego krzyża nie da się łatwo rozwikłać.

W niektórych miejscach krzyż taki nazywany jest po prostu „krzyżem przydrożnym”. Ten jednak wydaje się zupełnie nieodpowiedni do tej roli. Istnieją również opowieści, że czarownice chętnie zbierały się na rozstajach dróg, a stawianie takich krzyży miało je odstraszyć. To jednak mało wiarygodne, gdyż brak u nas na to jakichkolwiek dowodów w legendach czy opowieściach ludowych. Jeszcze bardziej absurdalne wydaje się łączenie takich kamieni, nazywanych czasem „kamieniami pogodowymi”, z bóstwem pogody o imieniu Pumphut lub Pumpan. Owszem, w dziecięcych rymowankach bóstwo to nadal żyje, podobnie jak w znanym okrzyku „Heiliger Bimbam!”, ale co krzyż mógłby mieć z tym wspólnego?[1]

Istnieje także wyjaśnienie, że krzyż w Deutsch-Sagar został postawiony przez pewnego szlachcica, który zabił swojego pasterza. To przypuszczenie przybliża nas do rozwiązania zagadki. Istnieje wiele kamiennych krzyży, na których wyryto prymitywne zarysy narzędzi zbrodni lub pokuty, takich jak miecze, sztylety, siekiery czy topory. Takie znaki dowodzą, że są to tak zwane krzyże pokutne, które morderca musiał wznieść jako formę pokuty. W jednym z dokumentów miasteczka Blomberg (Lippe) z roku 1574 przy ustalaniu pokuty za morderstwo zapisano: „...piąte, mają postawić kamienny krzyż, jak to w takich przypadkach jest zwyczajowe, gdzie wskaże władza, wysokości czterech stóp, szerokości trzech stóp”. Te wymiary pasują również do tego krzyża.

Twierdzenie, że przyczyną postawienia krzyża był mord na pasterzu, najprawdopodobniej opiera się na błędzie. Ludowa tradycja zapewne przeniosła zbrodnię z Deutsch-Sagar na wydarzenie, które miało miejsce w Ochelhermsdorf na Śląsku. Gdyby doszło do niej w Deutsch-Sagar, z pewnością zachowałyby się dokładniejsze informacje. W roku 1604 Adam von Unruh w Ochelhermsdorf brutalnie zabił pasterza Bartela Vettera na otwartej drodze. Rodzina zamordowanego, wspierana przez całą wieś, oskarżyła mordercę z niesamowitą determinacją, nawiązując do dawnej germańskiej tradycji oskarżenia przez całą wspólnotę. Pomimo wsparcia kompanów i prób pomocy ze strony sędziów, von Unruh musiał uciekać. Ciało ofiary pozostawiono na widoku przez 26 tygodni, nie chowając go. Akta sądowe, które przetrwały, ukazują poruszający obraz walki ubogich i bezsilnych o sprawiedliwość, opierającej się wyłącznie na ich prawach.

Wdowa doniosła sądowi, że ciało zaczynało krwawić, ilekroć von Unruh zbliżał się do niego; nawet gdy po 26 tygodniach trumnę składano do grobu, a von Unruh przebywał w sądzie, „krew przeciekła przez trumnę, jakby zarżnięto wołu”. Widziała to cała wieś, co miało być dowodem na to, że von Unruh był mordercą. Rodzina zamordowanego odwołała się do starej germańskiej próby bahr, polegającej na tym, że ciało zamordowanego zbliżano do podejrzanego, aby wskazało winnego poprzez krwawienie.

Zapytana, czego żąda, rodzina zażądała wysokiej sumy 2000 talarów. W Crossen i Giersdorf odbyły się negocjacje, podczas których morderca oferował najpierw 100, potem 200, 300, a ostatecznie 400 talarów. Rodzina Vettera odrzuciła te propozycje i przez lata ścigała mordercę pozwami. Gdy von Unruh zamienił swoje „Güttel” w Ochelhermsdorf na inne, próbując uciec przed prześladowaniami, które zagrażały jego życiu, sąd odmówił mu zgody na przeniesienie własności, twierdząc, że „nie odpokutował morderstwa pasterza z Ochelhermsdorf”. Prawdopodobnie w roku 1615 wzniesiono w związku z tym kamienny krzyż.

Takie wydarzenie poruszyło mieszkańców okolic miejsca zbrodni i pozostawiło trwały ślad w pamięci. Ponieważ negocjacje toczyły się w Crossen, a także z powodu bliskich związków między Ochelhermsdorf i powiatem Crossen, o tej zbrodni długo jeszcze mówiono. Dlatego łatwo zrozumieć, że stary krzyż w Deutsch-Sagar został z nią powiązany.

Prawdopodobnie jest to krzyż pokutny, choć nie wiadomo, czy znajduje się w miejscu zbrodni. Nie było bowiem regułą, aby krzyż stawiano dokładnie w miejscu morderstwa; mógł być ustawiony w miejscu o dużym natężeniu ruchu, aby działać ostrzegawczo. Wiele takich kamiennych krzyży zniszczono, gdy przestano na nie zwracać uwagę i kiedy rosnące potrzeby rolnictwa wymagały więcej przestrzeni. Często ratowano je, przesuwając na drogi lub stawiając na cmentarzach. Może krzyż z Deutsch-Sagar trafił na cmentarz w ten właśnie sposób, znajdując tam ochronę, dzięki której przez kolejne wieki może zachować tajemnicę swojego pochodzenia.


Jeszcze bardziej absurdalne jest łączenie takich kamieni, które czasami nazywane są kamieniami pogodowymi, z bogiem pogody Pumphutem lub Pumpanem. Bóg pogody żyje jeszcze w dziecięcych wierszykach, a także w znanym okrzyku "Heiliger Bimbam!"; ale co ma z nim wspólnego krzyż?

Istnieje również wyjaśnienie, według którego krzyż w Sagarze Niemieckim został wzniesiony przez szlachcica, ponieważ zabił on swojego pasterza. Tu zbliżamy się do rozwiązania zagadki. Istnieje wiele kamiennych krzyży, na których wyryte są w zarysie narzędzia zbrodni lub pokuty: miecze, sztylety, topory, siekiery. Takie znaki dowodzą, że są to tak zwane krzyże pokutne, które sprawca kazał wznieść, aby odpokutować za swoje winy. W dokumencie miasteczka Blomberg (Lippe) z 1574 roku czytamy o ustaleniu pokuty za morderstwo: "...po piąte, mają oni kazać postawić kamienny krzyż, jak to jest w takich przypadkach w zwyczaju, gdzie zostaną przez władze wezwani, o wysokości czterech stóp i szerokości trzech stóp". Wymiary te zgadzałyby się również w tym przypadku.

Informacja, że przyczyną postawienia krzyża było zabójstwo pasterza, wynika prawdopodobnie z pomyłki. Ludowa wieść przeniosła prawdopodobnie zbrodnię do Sagary Niemieckiej, która wydarzyła się w Ochelhermsdorf na Śląsku. Gdyby wydarzyła się ona w Sagarze Niemieckiej, zachowałyby się dokładniejsze informacje. W 1604 roku Adam von Unruh w Ochelhermsdorf zasztyletował pasterza Bartela Vettera na środku ulicy w bestialski sposób. Krewni zamordowanego, a także cała wieś zwrócili się przeciwko mordercy z całą powagą oskarżenia ze strony całego rodu w dawnym germańskim sensie. Cóż z tego, że mordercy pomagali jego kumple, że sędziowie próbowali mu pomóc! Wdowa, wspierana przez mieszkańców wsi, doprowadziła do tego, że von Unruh musiał uciekać. Zwłoki zostały wystawione na widok publiczny i nie pochowano ich przez 26 tygodni. Akta nadal istnieją i pokazują wstrząsający obraz poszukiwania sprawiedliwości przez biednych i bezradnych, którzy polegali tylko na swoim prawie.

Wdowa zgłosiła sądowi wyższej instancji, że za każdym razem, gdy von Unruh zbliżał się do zwłok, zaczynały one krwawić; również wtedy, gdy trumna została złożona do grobu po 26 tygodniach, a von Unruh siedział w sądzie wiejskim, "krew przesączała się przez trumnę, jakby zarżnięto wołu". Cała wieś miała to widzieć. Istniał zatem wyraźny dowód, że von Unruh był mordercą. Bliscy powoływali się na starogermańską próbę trumienną, w której zabitego kładziono na marach przed domniemanym mordercą, a krwawienie miało wskazać winnego.

Na pytanie, czego żąda rodzina, zażądała ona wysokiej sumy 2000 talarów. W Krośnie Odrzańskim i Giersdorf doszło do negocjacji, podczas których mordercy oferowali najpierw 100 talarów, potem 200, 300, wreszcie 400. Bliscy Vettera odrzucili to i ścigali mordercę przez lata swoimi oskarżeniami. Kiedy wymienił on swoje "dobra" w Ochelhermsdorf na inne, aby wreszcie zapewnić sobie bezpieczeństwo przed zamachami na swoje życie, sąd odmówił mu zwolnienia, ponieważ "nie naprawił szkody wyrządzonej zabójstwem pasterza z Ochelhermsdorf". Wydaje się, że stało się to w 1615 roku, kiedy to postawiono kamienny krzyż.

Takie wydarzenie poruszyło umysły w szerokim kręgu wokół miejsca zbrodni i pozostawiło trwałe wrażenie. Ponieważ negocjacje toczyły się w Krośnie Odrzańskim, a poza tym istniały bliskie powiązania między Ochelhermsdorf a powiatem krośnieńskim, długo jeszcze mówiono o zbrodni. Łatwo więc zrozumieć, że stary krzyż w Sagarze Niemieckim został z nią powiązany.

Jest to prawdopodobnie krzyż pokutny, ale czy stoi on w miejscu zbrodni, pozostaje kwestią sporną. Nie było regułą stawianie krzyża w miejscu morderstwa; mógł on być również postawiony tam, gdzie było dużo ruchu, gdzie mógł działać odstraszająco. Wiele takich kamiennych krzyży zostało zniszczonych, gdy przestano na nie zwracać uwagę, gdy pług potrzebował coraz więcej miejsca. Często ratowano je, przesuwając je na pobocze drogi lub stawiając na cmentarzu. Być może w ten sposób kamienny krzyż z Sagary Niemieckiej trafił na cmentarz, w miejsce chronione, w którym może przez kolejne, niezliczone stulecia nosić tajemnicę swojego pochodzenia.

Przypisy

  1. Krzyże pogodowe były jak najbardziej stawiane. Miały chronić pola przez niszczącymi plony zjawiskami atmosferycznymi. Używano nazwy Wetterkreuz (krzyż pogodowy), Hagelkreuz (krzyż gradowy), Donnerkreuz (krzyż burzowy, piorunowy). Krzyże pogodowe były często lokalnym celem procesji podczas uroczystości Wettersegen (błogosławienstwo pogody), np. wiosennego poświęcenia pól 25 kwietnia czyli w dniu świętego Marka Ewangelisty.